Wino to towar luksusowy, którego zasadę wartości zna każdy – im starsze, tym lepsze. Skąd tak duże ceny butelek szlachetnego wina? O to dbają już sami wytwórcy win, koneserzy i kolekcjonerzy. Często koneserzy są też kolekcjonerami, i na odwrót.

Skąd tak wysoka wartość win?

Winnice wypuszczają co roku określoną ilość butelek wina z danego rocznika. Nie istnieje zatem fizyczna możliwość, by dorobić w przyszłości partię wina z poprzednich roczników. W miarę zakupowania i wypijania kolejnych butelek, ilość cennych roczników drastycznie się zmniejsza, tym samym dziś możesz być jednym z 500 na świecie posiadaczy wina z 1930 roku, a za 10 lat już tylko jednym z dwudziestu. W pewnym sensie automatycznie sprawia to, że wino staje się wielokrotnie droższe niż w dniu zakupu.

Jak inwestować w wino?

Inwestuje się w wina dobrych marek, pochodzące z Francji czy Włoch, oryginalnie zapakowane. Kupujemy je po cenie rynkowej i po prostu przechowujemy w piwnicy. Z roku na rok wino staje się coraz starsze więc i smaczniejsze, i my jako koneserzy musimy walczyć z chęcią ich wypicia, bo chęć wzbogacenia się jest jeszcze większa. Możemy też handlować swoją kolekcją z innymi kolekcjonerami.

Czy to opłacalne?

Najdroższe wina na świecie osiągają ceny kilkudziesięciu czy stu kilkudziesięciu tysięcy dolarów! Wbrew pozorom nie są to roczniki sprzed wieków, lecz zaledwie sprzed kilkunastu lat, jednak wyprodukowane w limitowanej ilości, w wyjątkowych butelkach, czy z wyjątkowego szczepu winogron. Najstarsze wina świata pochodzą aż z XV wieku! Ich wartość trudno ocenić, jednak można się pokusić o szacowanie jej na miliony dolarów.

Inwestowanie w wino jest z pewnością opłacalne, gdyż na świecie jest wielu koneserów gotowych zapłacić majątek za unikatowe butelki. Najważniejszą cechą wina jest to, że z wiekiem nabiera jakości i wartości. To jednak inwestycje kosztowne, wymagające doskonałej znajomości rynku tego trunku. Poza tym, zanim inwestycja w kilka butelek wina się zwróci, może minąć wiele lat, a przedwczesne sprzedanie ich to nie zysk, lecz strata.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ